Ministranci i lektorzy w Krakowie

wrzucone: wiadomość szkoły: liceum
wiadomość szkoły: wiadomości

W pierwszy weekend Wielkiego Postu od 4 do 6 marca w Wyższym Seminarium Duchownym w Krakowie odbyło się spotkanie starszych ministrantów i lektorów z michalickich parafii i placówek. Z naszej szkoły do Krakowa ruszyło czterech śmiałków z ks. Wojciech.

Pragniemy zaprezentować relacje tych wydarzeń z perspektywy samych uczestników:

Maciej:
„Dzień 1
W dniu 3 marca odbył się wyjazd do Krakowa. Była to wycieczka na spotaknie Michalickiej służby liturgicznej. Na wyjazd pod przewodnictwem ks. Wojciecha Kapusty pojechali: Kamil , Eryk, Gabriel oraz Maciej. Do Krakowa daleka była droga, lecz minęła ona szybko. Jadąc zachaczyliśmy też o punkt ładowania punktów głodu, znanego jako McDonald. Podczas drogi słuchaliśmy przeróżnej muzyki, audiobook oraz był wspólny różaniec. Na miejsce dotarliśmy ok. 19. Było to seminarium Michalickie, w którym szkoli się nowych wiedźminów znaczy Michalitów. Kto chciał miał możliwość się wyspowiadać. Na wyjeździe byli też ministranci z Górska, Nowej Słupii, Stalowej Woli oraz Pawlikowic. Tego samego dnia też zostały rozdzielone funkcje na msze oraz zostały one przećwiczone. Po próbie wszyscy rozeszli się do swoich pokoi.
Dzień 2
Sobota, dzień odpoczynku, ale nie w seminarium. Wstaliśmy ok. 6.30 by zdążyć na przygotowanie do liturgii. O 7 godzinie była msza. Po mszy zjedliśmy śniadanie. Od 9 do 11 odbyły się warsztaty liturgiczne na których mogliśmy zgłębiać wiedzę na temat pierwszego kręgu wiedzy lektorskiej. Po warsztatach odbyły się turnieje w piłkarzyki oraz tenisa stołowego. Mimo szybkiej porażki w turnieju tenisa, w turnieju piłkarzyków nasze dwie drużyny doszły do finału oraz walki o trzecie miejsce. O 13 godzinie odbyły się pacierze południowe a zaraz po nich obiad. Godzina przerwy wystarczyła by jedzenie ułożyło się dobrze w żołądku. Drużyna pierścienia wyruszyła na zwiedzanie Krakowa. Była to długa wycieczka ciągnąca się przez Wawel, po Uniwersytet Krakowski czy Sukiennice oraz kościół Mariacki. O 17.30 odbyły się Nieszpory przy, których posługiwali nasi lektorzy. Po nieszporach poszliśmy od razu na kolację, po której odbyło się krótkie nabożeństwo. Po niedługiej liczącej sobie 30 min przerwie część ministrantów ruszyła na piłkę a część została w seminarium, by grać w tenisa lub piłkarzyki, a nawet na pianinie, które zostało nam udostępnione. O 21 wszyscy już byli w swoich pokojach oraz szykowali się do spania.
Dzień 3
W niedzielę jak to po Bożemu wypada po szybkim śniadaniu rozpoczęliśmy dzień mszą z księdzem generałem. Udzielał on posług akolitatu oraz lektoratu dwóm klerykom. Po mszy nasz ekipa postanowiła zrobić sobie zdjęcie z księdzem generałem, co on skwitował: „Musieliście jechać aż do Krakowa aby zrobić sobie ze mną zdjęcie”. Generał na co dzień mieszka w Markach. O 11.30 nadeszły finały turniejów. W piłkarzykach nasze drużyny zdobyły 1 oraz 4 miejsce na 12 drużyn biorących udział. Po wygranym turnieju przyszedł czas na modlitwy popołudniowe oraz obiad, po których wszyscy zaczęli się powoli pakować do wyjazdu. Pożegnawszy się ze wszystkimi ruszyliśmy w drogę z powrotem do domu. Wyjazd ponownie upłynął na słuchaniu wielu piosenek. Po drodze zahaczyliśmy też na gorzkie żale na Jasnej Górze. Jadąc dalej zatrzymaliśmy się na stacji, na której to też stała prywatna kolekcja starych aut. Po uwiecznieniu spotkania tak zacnych aut jak Polonez, Wołga czy też Warszawa ruszyliśmy w ostatni etap podróży. Będąc w Markach zatrzymaliśmy się na obiecanego nam przez księdza kebab. Po zjedzeniu ciepłego posiłku oraz podyskutowaniu o wojnie na Ukrainie ksiądz odwiózł wszystkich do domu. Wszyscy wrócili zmęczeni ale i zadowoleni. Było to naprawdę miłe przeżycie móc spotkać ludzi z, którymi można pogadać o wszystkim a zarazem służyć u jednego boku. „

© Michalickie szkoły w Markach | www.szkolawmarkach.pl

Skip to content