Tam gdzie król piechotą nie chodził.

wrzucone: wiadomość szkoły: liceum

(Wycieczka klasowa do Sandomierza i Kazimierza Dolnego.)

Każdy z mężnych rycerzy i pięknych białogłowych stawił się zgodnie ze wschodem słońca na zbiórkę. Wyruszyliśmy w drogę, która przepełniona była chrapaniem jak i donośnym śmiechem.

Pierwszą stacją – Sandomierz.  Miasto handlu i zagadek. Najpierw przedstawiono nam historię, najciekawsze miejsca. Nasz Bard przydrożny opowiadał nam o dzielnej Halinie, która swe serce wyjąwszy na rękaw, ocaliła Sandomierz przed Tatarami. Rycerze zostali przyodziani w najróżniejsze zbroje i miecze, a damy dworu przywdziały suknie. Ojciec Mateusz duchem z nami będąc, pomógł nam odnaleźć rękawiczki Królowej Jadwigi. Zwieńczeniem dnia był wieczór pełen rozmów i biesiady. 
Następna przystań – miasto, które Kazimierz Wielki zastał drewniane i zostawił murowane. Wąwozem przeprawiliśmy się do rynku. Zwiedziliśmy kościół, w którym Król Kazimierz zostawił poroże jelenia ozdabiając je złotą oprawą. Góra Trzech Krzyży okazała się być żadnym wyzwaniem dla krzepkiej michalickiej młodzieży. Złożyliśmy wizytę w Zamku królewskim, gdzie posłyszeliśmy o romansie Kazimierza i Estery. Przyszło nam wejść na Basztę i obserwować widok miasta.  Naszą ostatnią przygodą był rejs po Wiśle. Powrót do domu minął niespodziewanie szybko. Rycerze i Białogłowy zakonu Marka Waleczne Serce wrócili szczęśliwi, lecz zmęczeni.

Amelia Szydłowska

© Michalickie szkoły w Markach | www.szkolawmarkach.pl

Skip to content