Droga Krzyżowa

wrzucone: wiadomość szkoły: droga krzyżowa
wiadomość szkoły: liceum

W Wielkim Poście uczestniczymy w rekolekcjach. Życie często robi nam „rekolekcje” w innym czasie. Często niechciane, nieszukane. Trudne i znienacka. Warto wtedy pamiętać, że to nie tylko moje rekolekcje, ale i tych, którzy są obok.

Stacja I: Jezus na śmierć skazany

Prawie zawsze wyrok przychodzi znienacka. Choroba, odrzucenie, zdrada najbliższych i wiele innych. To co trudne i tak przyszło. Łatwo dawać rady trudniej podjąć wyrok. Nie chcę się wymądrzać. Chcę być przy cierpiących z wyrokiem, który nie chce zejść z myśli.

Stacja II: Jezus bierze krzyż na swoje ramiona

Szpital. Młody człowiek powoli z wysiłkiem idzie krok za krokiem. Przed sobą popycha wózek z kroplówką. Podchodzi do schodów. Patrzy ale zejście to zbyt trudne. Nagle dzwoni telefon. Wyciąga z przepastnej kieszeni piżamy i uśmiecha się. Czekał na odwiedziny, telefon. Szybciej pcha wózek z kroplówką. Ktoś pamiętał. To dodało sił.

Stacja III: Pierwszy upadek pod krzyżem

Kiedy człowiek odwraca wzrok od cierpienia upada. Upada na własną sferę komfortu, która niczym się nie różni od pyłu ziemi. Też zgrzyta, też zasłania oczy. Przy tamtym upadku z nieludzkiego wysiłku. W tym z wielkiego egoizmu.

Stacja IV: Pan Jezus spotyka swoją Matkę

W każdym Ojcze nasz jest Matka. To ona uczyła tej modlitwy. I w każdym Ojcze nasz powierza swoje dzieci Bogu. Często patrząc na dzieci pyta cicho: „dlaczego”. Czasami chce krzyknąć: „którędy?” często milcząco mówi oczyma „naprawdę tego chcesz?”.

Stacja V: Szymon z Cyreny pomaga dźwigać krzyż Jezusowi

Szymonowie naszych czasów oddają swój czas w wolontariacie. Uczą się tam jak nie patrzyć na czubek swojego nosa, nie odbijać ciągle w oczach ekranu telefonu. Uczą się żyć nie tylko dla siebie.

Stacja VI: Weronika ociera twarz Jezusowi

Weroniki dzisiaj stoją na granicy z Ukrainą, biegają od sprawy do sprawy na dworcach i punktach pomocy. Nie czekają na „dziękuję” ale ciągle mają na ustach: „jak mogę pomóc”. Jaki czas takie Weroniki. Wdzięczność zawsze taka sama.

Stacja VII: Drugi upadek pod krzyżem

Czyta posty, klika „lubię to” i z zadowoleniem „uczestniczy”. W międzyczasie bierze udział w głupich dyskusjach zajadle atakując ludzi o innych poglądach. I tak wiele godzin dziennie.

Stacja VIII: Jezus spotyka płaczące niewiasty

Niewiasty płakały nad Jezusem, bo widok przykry, bo co to się wyprawia. Synowie, których wychowały skazali na śmierć tego, który zakrwawiony mozolnie idzie ku górze. Przykre kiedy matki do łez doprowadzają konsekwencje wyborów ich dzieci.

Stacja IX: Trzeci upadek pod ciężarem krzyża

Ciężar krzyża może powalić. Nawet jak wcześniej był przyjmowany z pokorą, a nawet pogodnie. Wtedy człowiek potrzebuje wsparcia często niemego. Być przy kimś i słuchać. Nie dawać rad, pustych sloganów. Słuchać z miłością.

Stacja X: Jezus z szat obnażony

Zło ubrane w szatki dobra to codzienność w polityce czy biznesie. Ubrany uśmiech twarzy, która skrywa plan upokorzenia. Kłamstwo ubrane w szaty wyższego celu. To wszystko może zabijać chociaż zbija kapitał.

Stacja XI: Jezus do krzyża przybity

Człowiek w rozpaczy często jest przybity. Tak już jest. Człowiek przybity ma ku temu powód. Często trudno ręce wyrwać z kłopotów, zmartwień, oczekiwania na wieści. Ja wtedy stosuję modlitwę. Jestem mniej przybity? Pewnie nie, ale spływa na mnie pokój.

Stacja XII: Jezus umiera na krzyżu

Wyrok często prowadzi do śmierci. Śmierć do innego życia. Życie nie kończy się ale zmienia. Wtedy też potrzeba wsparcia. Modlitwy, odpustów, pamięci, rekolekcji uszytych ze wspomnień.

Stacja XIII: Jezus z krzyża zdjęty

Krzyż nie jest końcem. Nie jest też początkiem. Jest twardą rzeczywistością. Dla każdego na dziś i jutro. Ten wczorajszy jest wspomnieniem ten jutrzejszy może być przerażeniem.

Stacja XIV: Jezus do grobu złożony

Ten pożyczony grób dzisiaj jest pusty. Nie został zwrócony – został opuszczony. Jutro mamy pożyczone. Procentem od pożyczki są dobre wspomnienia. Trudną ratą wyrzuty sumienia.

Kiedy spotkasz człowieka, który cierpi zatrzymają się. Porozmawiaj. Pomóż na ile możesz. Szymonowie, Weroniki idą przez świat zostawiając ślady, które nie nikną.

© Michalickie szkoły w Markach | www.szkolawmarkach.pl

Skip to content